bool(false)
Exclusive

“Getting more serious”: an interview with WE ARE IDOLS

Last month I published my interview with THE DOG, a new punk band featuring Igor and Łukasz, two members of Wroclaw, Poland’s WE ARE IDOLS. Started in 2006, their main project didn’t rest on its laurels and has recently unveiled its third full length album called “No Apologies“. Being way more mature, this outing brings in more bizzarish approach to punk rock and hardcore than we got used to in this case and broadens the band’s sonic palette. Additionally, being a World War II themed concept album, there is a lot of elements of realism involved, which makes this journey even more engaging.

Check out the full stream of the album below and scroll down to read the full, double-languaged interview with the band’s guitarist Piotrek!

[EN] Hi Piotrek! My first interview with WE ARE IDOLS was released in January 2012. It’s been 2 years since then and here we are richer from all kinds of experiences we’ve been through. I’m super curious about how you feel on the verge of this new chapter.

[PL] Cześć Piotrek! Mój pierwszy wywiad z WE ARE IDOLS ukazał się w styczniu 2012. Minęły 2 lata i wszyscy jesteśmy bogatsi o wiele różnych doświadczeń. Jestem cholernie ciekawy jak czujecie się na otwarciu tego trzeciego rozdziału.

[EN] Hi Karol! Yeap, it’s been a while. Living day by day we don’t even notice how fast time goes, but now and then when it’s time to wrap-up some things we realize that everything change really fast. Powerless was released in 2011 so it may seems like we had a lot of time to write new songs. Unfortunately that wasn’t the case. We played once a month or even less. It took us six months to record new material, but again if someone summed up time we actually spent recording it would be the fastest recorded album. Rush and haste – accompany us on the beginning of the “third chapter” and I feel like there is no time for any deeper reflection on how we feel right now. One thing is certain – we are the lords of logistics.

[PL] Cześć Karol!

Rzeczywiście dwa lata to szmat czasu. Na co dzień chyba tego tak bardzo nie czuć, ale gdy przy różnych okazjach przychodzi czas na podsumowanie okazuje się, że właściwie wszystko jest już inaczej. Powerless wyszło w 2011 roku, więc mogłoby się wydawać, że mieliśmy dużo czasu by zrobić na spokojnie nowy materiał. Jednak w rzeczywistości było trochę inaczej. Gdyby podsumować zagrane próby, okazałoby się że graliśmy średnio raz na miesiąc, albo nawet rzadziej. Materiał nagrywaliśmy ponad pół roku, ale znowu gdyby zsumować czas na to poświęcony wyszłoby, że jest to nasza najszybciej nagrana płyta. Pośpiech i nieustanny pęd – to właśnie nam cały czas towarzyszy na otwarciu “trzeciego rozdziału” i chyba brakuje w tym czasu na głębszą refleksję nad tym jak się czujemy. Jedno jest pewne – jesteśmy dziś mistrzami logistyki.

[EN] Seriously? How come?

[PL] Mówisz? Dlaczego?

[EN] Mostly it’s been my fault. I spent one year living in Warsaw so it was a long distance relationship for a while. In the meantime I also became a father. Guys are pretty busy as well. Igor spend more time everyday behind the wheel then most truck drivers. Łukasz just started his own business. Galon and Krzysiek also have their grieves. Given the circumstances it’s hard to even find two hours a week to play. That’s how we’ve learned to use time we have to the highest extent. Unfortunately that’s why we have the feeling of haste but we’re ok with it.

[PL] W dużej mierze to moja wina. Przez rok mieszkałem w Warszawie, więc dzielił nas kawał drogi. Jakby tego było mało, kilka miesięcy temu zostałem ojcem. Chłopaki też nie narzekają na brak obowiązków. Igor dojeżdżając do pracy robi więcej kilometrów niż niejeden tirowiec. Łukasz ruszył ze swoim mini biznesem. Galon i Krzysztof też mają swoje na głowie. W takich okolicznościach wykrojenie nawet dwóch godzin tygodniowo staje się bardzo trudne. Dlatego nauczyliśmy się maksymalnie wykorzystywać czas, który mamy. Niestety w tym wszystkim jest ciągłe poczucie pędu i pośpiechu, ale myślę, że i tak nieźle sobie z tym radzimy.

[EN] Tell me about it :) Having started finishing works over at my new apartment, I’ve just found common ground with Igor and now I see we can easily talk about diapers and poop, hahaha ;)

Alright, but getting back to WE ARE IDOLS, apart from logistics, you’re focusing on a few different aspects, right? The last time you commented on your debut full length, you stated that there had been a kind of transformation within the band and you were into more serious stuff musically. However, looking from the perspective of your third album, it’s become bloody serious! Lyrically wise, where did you get the idea for heading down this particular direction with “No Apologies”?

[PL] Skąd ja to znam :) Z Igorem właśnie znaleźliśmy wspólny język w temacie wykańczania mieszkania, a widzę, że z Tobą Piotrek mogę pogadać o pieluszkach, hehehe ;)

Ok, ale wracając do WE ARE IDOLS, to oprócz logistyki stawiacie na parę innych kwestii, prawda? Ostatnio mówiliście, że przed wydaniem I płyty przeszliście swoistą transformację i produkujecie bardziej poważną muzę. Patrząc na to z perspektywy III albumu, to zrobiło się cholernie poważnie. Skąd pomysł na obranie takiego kierunku jeśli chodzi o teksty, otoczkę i ogólnie atmosferę wokół ”No Apologies”?

[EN] There are some bands that sound pretty much the same every time they release new material, so when you listen to their records you always know what to expect. But it’s not for us and I’m not saying this because we are some music geniuses looking for an absolute. We just have musical ADHD, so if we’ve already played one way or another maybe it’s time to try something else, but we don’t have any specific or given direction. Once a while we e-mail one another to say something pretty much like: Hey guys! Why don’t we try something else? – but still these are just some blurry ideas.

Talking about vibes of our last recordings, explanation is just a big cliché. We all are a bit older and our needs are slightly different now. Maybe we even have some more afterthoughts, more reflections. Igor is mostly responsible for lyrics and general ideas for our albums, so probably he would be the right person to ask where these thoughts came from. On the other hand I was responsible for music and when I listened to the record for the first time I was struck by the way it all just fits. Music, lyrics, vocals and the whole concept – it all complements one another. I was surprised because of the distance that was between us when we were writing our parts and there was no plan how it supposed to sound. Thinking of it I metaphysic’s way we just agree in our needs and it all just came out of ourselves.

[PL] Jest sporo zespołów, które brzmią cały czas tak samo i gdy sięgasz po kolejny album, wiesz już dokładnie czego się spodziewać. W naszym wypadku by to nie przeszło, i wcale nie chodzi o to, że jesteśmy jakimiś wybitnymi kompozytorami poszukującymi absolutu kreatywności muzycznej :) Większość z nas ma po prostu muzyczne ADHD. Skoro graliśmy już tak, albo inaczej, to spróbujmy jeszcze coś zmienić. A jeżeli chodzi o sam kierunek zmian to nie ma żadnych szczegółowych założeń. Raz na rok napiszemy do siebie maila w stylu: chłopaki! może pokombinujemy coś w tę stronę, ale są to raczej ogólne hasła.

Jeżeli chodzi o klimat ostatnich wydawnictw to wytłumaczenie jest najbardziej banalne z banalnych. Mamy już swoje lata i trochę inne potrzeby. Mamy też może trochę więcej przemyśleń na pewne tematy, inną wrażliwość. Za teksty i całą koncepcję albumu odpowiedzialny jest Igor i to pewnie on musiałby powiedzieć skąd taki pomysł w jego głowie, ja za to zająłem się w większości pisaniem muzyki. Dopiero gdy przesłuchałem na spokojnie całą płytę, uderzyło mnie jak bardzo muzyka, teksty, wokale i właśnie ta otoczka dobrze ze sobą grają. Zaskoczyło mnie to o tyle, że album powstał “na odległość” i właśnie bez szczegółowego planu. Wchodząc w metafizykę, chyba zgadzamy się w swoich potrzebach i powaga ostatnich nagrań to po prostu to co wypływa z nas samych.

[EN] Apart from Igor, does any of you enjoy digging for historical war-related facts and stories?

[PL] Nie licząc Igora, ktoś z Was siedzi tak mocno w tematyce wojennej?

[EN] None of us collect uniforms or do re-creations but for sure all of us are somehow into history of the 20th century, especially its second half. Some kind of a long distanced echo of these events touched us – by us I mean kids of the 80’s. Our parents and grandparents took their parts in this history so it affects us deeply as they are people that are so close to us. I don’t think that we would do anything about The Order of Brothers of the German House of Saint Mary in Jerusalem but we really liked Igor’s idea about the Cold War.

[PL] Żaden z nas nie zbiera mundurów ani nie jeździ na rekonstrukcje, ale mogę śmiało powiedzieć, że każdy z nas ma słabość do historii XX wieku, zwłaszcza drugiej połowy. Jakieś dalekie echo pewnych wydarzeń odbiło się też na nas, dzieciakach lat 80. To mocno działa na wyobraźnię bo było udziałem naszych dziadków i rodziców, czyli ludzi, których doskonale znamy. Pewnie nie zrobilibyśmy albumu o wojnie z krzyżakami, ale pomysł Igora z zimną wojną wszystkim się bardzo spodobał.

[EN] Cool. It’s really comforting that you have a chance to follow a desired path and in the end make a good deal out of it, without adapting to the desires of your listeners. By the way, it’s kind of interesting that there are a lot of mainstream bands that had been trying to go through the roof with their music for years and eventually found themselves enslaved by the demand of their fans. Do you share such a belief? Or perhaps you think that being on the spot of James Hetfield, if you wanted, you could easily record another “Kill ‘Em All”, despite of what their record label might think? ;)

[PL] Bardzo fajnie, że możecie sobie pozwolić na pójście muzycznie dokładnie tam gdzie chcecie, bez żadnej spinki, i wyjść na tym jeszcze lepiej niż w przypadku dostrajania płyty do ew. oczekiwań słuchaczy. To swoją drogą ciekawe, że często zespoły mające pełną wolność twórczą chcą za wszelką cenę dojść do pewnego pułapu, dotrzeć do szerokiego grona słuchaczy, a później zostają niejako uziemieni przez nową sytuację i bardzo często uzależniają się od zapotrzebowania, nie patrząc na swoje prawdziwe, głęboko zaszyte, realne chęci. Myślisz, że jest dokładnie tak jak to opisałem? Czy jesteś pewien, że będąc na miejscu Jamesa Hetflied’a, gdybyś chciał, bez problemu nagrałbyś drugie „Kill ‘Em All” w 2014 roku, nie patrząc na opinię wytwórni i radiostacji? ;)

[EN]Sometimes people ask us if we try to step out of the hardcore/punk scene. We don’t do this because of a couple of reasons, but mainly because we’re just fine where we are. We played some shows with different audience and we definitely know that it’s not our cup of tea. Right now we are truly independent. We pay for everything anyways and if our albums won’t sell then we’re not going to starve to death. We never thought of our music as some kind of an answer to other people’s needs. Of course it doesn’t mean that we’re playing only for ourselves – it wouldn’t make any sense. There are always some people who enjoy our music. It’s just a different approach to playing. Again I don’t want to sound like a smart ass but when we started this band we didn’t have any expectations, we didn’t count on anything. As you can see we don’t have to worry about second “Kill ‘Em All”. I have no idea how Heatfield is doing these days and I don’t need to bother.

[PL] Hah! Czasami pojawiają się pytania o to czy próbujemy wyjść poza scenę HC/punk z naszą muzyką, bo przecież moglibyśmy dać radę. Nie robimy tego z kilku powodów, między innymi dlatego, że jest nam dobrze tu gdzie jesteśmy. Graliśmy zresztą na kilku imprezach o innym profilu i wszyscy zgadzamy się, że to nie dla nas. Właśnie dzięki temu rzeczywiście mamy pełną swobodę, za wszystko i tak płacimy sami, a jak płyta się nie sprzeda to trudno, nikt z nas nie będzie przymierać głodem. Nigdy nie myśleliśmy o graniu w kategoriach odpowiadania na potrzeby innych ludzi. Skłamałbym gdybym powiedział, że gramy sami dla siebie, bo wtedy nie miałoby to sensu. Jednak zawsze wychodzi na to, że jest kilka osób, którym się podoba. To po prostu inne podejście do grania. Znowu nie chciałbym zabrzmieć jak jakiś zadufany wielki artysta, ale jak zakładaliśmy ten zespół to nikt nie liczył na nic wielkiego, żaden spektakularny sukces. Sam widzisz, że dylematy odnośnie nagrywania drugiego “Kill ‘Em All” zupełnie nas nie dotyczą. Nie wiem jak czuje się dziś Hetfield, ale na szczęście nie muszę się nad tym zastanawiać!

[EN] That’s right! Indeed, the last time we spoke you mentioned that 98% of the gigs you play are booked in DIY manner. Has this ratio changed over the years?

[PL] Tak jest! Faktycznie nawet ostatnio gadaliśmy wspominaliście o tym, że 98% koncertów, które gracie to DIY. Zmieniła się jakoś ta relacja po tych 2 latach?

[EN]Not really. If anything has changed it would be other way round. I can’t even recall any not DIY show we played in last two years. We definitely don’t care that much for different shows but on the other hand we don’t get that many offer from the outside of the scene.

[PL] Raczej nie. A jeżeli tak, to pewnie w drugą stronę. W tej chwili nawet nie jestem w stanie przywołać w myślach koncertu nie DIY, który byśmy zagrali w ostatnich dwóch latach. Zdecydowanie nie zabiegamy o inne koncerty, a z drugie strony też nie otrzymujemy dziesiątek propozycji spoza “sceny”.

[EN] Let’s make it clear for our youngest readers then :) What does DIY mean to you?

[PL] Wyjaśnijmy więc najmłodszym czytelnikom :) Czym jest w Twoim rozumieniu DIY?

[EN] I don’t like any big stories that people try to link to DIY. For me it’s that literally anybody can take matters into own hands and for example organize a show. No agencies, no promoters, caterings and hotels. It doesn’t mean that anyone can do it right, but at least anyone can try.

[PL] Nie lubię dopisywania do DIY wielkich teorii :) Dla mnie to po prostu to, że dosłownie każdy może wziąć sprawy w swoje ręce i np. zorganizować koncert. Bez agencji, promotorów, firm cateringowych czy hoteli – wszystko we własnym zakresie. Nie oznacza to oczywiście, że każdemu to wyjdzie haha! ale każdy ma taką możliwość.

[EN] Why not release it all by yourself? What do you need this cooperation with Instant Classic for?

[PL] A dlaczego nie może sam wydać albumu? Po co współpraca z Instant Classic?

[EN] Of course we could do it on our own. Łukasz and Galon co-released our previous albums. This time we wanted to do something new to us. We decided to get some help from someone who can do things better than we do. Releasing new album is not only matter of press and print but also sales, promotions etc. Being a part of DIY scene doesn’t mean that we can’t get any help from someone who can simply do things better then us.

[PL] Jasne, że można wydawać samemu. Współwydawcami poprzednich albumów byli Łukasz i Galon. Tym razem zrobiliśmy trochę inaczej. Postanowiliśmy wesprzeć się kimś kto zrobi to naszym zdaniem lepiej niż my sami. Wydawanie płyty to nie tylko fizyczna produkcja nośnika, ale też promocja, sprzedaż itp. DIY wcale nie wyklucza tego, żeby wesprzeć się kimś kto jest w czymś lepszy od nas samych :)

[EN] Distribution-wise, what’s new this time?

[PL] Czego nowego w takim razie możemy się spodziewać w temacie dystrybucji tym razem?

[EN] Don’t expect any revolutionary changes. Maybe someone will write a review and put it someplace we’ve never been before.

[PL] Nie będzie wielkiej rewolucji, ale myślę, że może jakaś recenzja albo informacja o albumie pojawi się w miejscach, w których jeszcze nas nie było.

[EN] There’s been a major gap in your touring schedule, too. You’ve just played a gig that marked a new chapter for WE ARE IDOLS. How was it?

[PL] Długo Was nie było również na koncertach. Właśnie zagraliście na imprezie otwierającej nowy rozdział. Jak było?

[EN] It was a surprisingly good show. Many elements we had problems with for years suddenly just fell in a right place. I don’t even know how it happened. Maybe the answer is the fact that we played some really good rehearsals before that show or maybe we just needed some time to finally neaten a little bit as a band. New songs sound just great when we play them live and it’s easy to notice how much energy comes from us playing. I hope that we’ll be able to maintain that vibes. Also I have to say a few words about the show. Only polish bands from different parts of the scene and 300 people in front of a stage. I guess the scene is not dying anymore.

[PL] To był zaskakująco dobry koncert. Wiele elementów, z którymi mieliśmy problem przez lata, w końcu zaskoczyło. Nie wiem dokładnie czemu tak się stało. Może dlatego, że przed samym koncertem rzeczywiście zagraliśmy kilka solidnych prób. Może też potrzebowaliśmy czasu żeby się poukładać jako zespół. Nowy materiał koncertowo jest naprawdę mocny i czuć między nami energię jaka wychodzi z grania nowych rzeczy. Mam nadzieję, że uda się nam zachować ten stan. Na uwagę też zasługuje sam koncert. Same polskie zespoły, każdy z innej beczki, a na sali około 300 osób. Chyba jednak nie jest tak źle ze sceną skoro tyle osób ma ochotę się ruszyć na koncert.

[EN] Not bad :) Any plans to release a DVD? ;)

[PL] Nieźle :) Będzie DVD? ;)

[EN] No plans for DVD. I can’t even stand watching parts of our shows on YouTube, so I wouldn’t bare such a dose of embarrassment.

[PL] DVD nie będzie. Mamy problemy nawet z oglądaniem krótkich nagrań na YouTube, więc nigdy w życiu nie znieślibyśmy takiej dawki upokorzenia :)

[EN] Haha ;) Alright, so you played, 300 people came, now you’re ready for more.

[PL] Hehe ;) No dobra, zagraliście, przyszło 300 osób, jesteście rozgrzani. Jaki macie plan na trasę i kiedy lecicie do Stanów? :)

[EN] Just to make things clear, these 300 people didn’t come to see us. There were bands that definitely attract way more attention than us.

We have no plans to tour anytime soon. Maybe in a summer when it’s warmer and our moods are better we’ll play some weekend shows but definitely no chance for Tour de Pologne. Too many obligations these days. It’s more likely that we will fly to US to see the Great Canyon than to do a tour.

[PL] Tak dla jasności chciałem tylko nadmienić, że te 300 osób to nie nasza zasługa. Zespołów było więcej i to z pewnością takich, które przyciągają szersze rzesze fanów :)

Planów na trasę raczej nie mamy. Może jak zrobi się cieplej i humory będą lepsze to spróbujemy gdzieś weekendowo pograć, ale na Tour de Pologne bym nie liczył. Trochę za dużo zobowiązań nas trzyma na tyłkach. A do Stanów prędzej polecimy oglądać Wielki Kanion, niż grać koncerty.

[EN] Europe is a bit more possible, isn’ it? The last time we discussed touring, you made some plans about hitting Czech Republic and Balkans in late 2012. Did you manage to complete the mission?

[PL] Ale Europa jest chyba bardziej realna, prawda? Ostatnio jak rozmawialiśmy, to mówiliście o planach uderzenia na południe Europy w okolicach jesieni 2012, poza tym o koncertach w Czechach i na Bałkanach. Coś z tego doszło do skutku?

[EN] Life is a bitch and we never made it to any place more exotic than Germany or Czech Republic. Too many details to arrange so we could go any further. I hope that maybe someday we’ll make it. Right now we don’t settle for any specific time or direction. We still have to wait for the right time.

[PL] Życie zawsze trochę weryfikuje plany. Nie udało się nam do tej pory zagrać bardziej egzotycznego tournee niż Niemcy i Czechy. Za dużo szczegółów do dogrania, żeby ruszyć w dalsze trasy. Mam nadzieję, że wszystko jeszcze przed nami. Póki co nie nastawiamy się na konkretne terminy i konkretne kierunki. Musimy chyba poczekać na właściwy moment.

[EN] And I sincerely wish you this.

Ok Mister. I guess that’s about it. WOuld you like to add abything else before we part ways for another 2 years? ;)

[PL] Szczerze Wam tego życzę.

No dobrze Panie Piotrze. To by było chyba na tyle. Chciałbyś coś jeszcze dodać zanim pożegnamy się na kolejne 2 lata? ;)

[EN] Maybe some of my words were not very optimistic but instead of some limitation we carry on. I hope that in another two years we’ll still have something to talk about.

[PL] Być może wydźwięk wywiadu nie jest miejscami zbyt optymistyczny, ale mimo pewnych ograniczeń, cały czas udaje się nam iść do przodu. Mam nadzieję, że za dwa lata też będziemy mieć o czym pogadać.

[EN] I’m sure we will! Thanks a lot for your time! Take care!

[PL] Jestem pewien, że tak! Dzięki wielkie za Twój czas! Trzymaj się!

Black and white live pic by Paweł Frenczak / Framed black and white pic by Paweł Starzec

WE ARE IDOLS official website
WE ARE IDOLS Facebook
WE ARE IDOLS Bandcamp
WE ARE IDOLS Soundcloud
weareidols@gmail.com

Comments
To Top